W pierwszej odsłonie cyklu wywiadów, które będą pojawiały się na łamach Internet News – Michał Ksiądzyna – twórca e-book’a o zarządzaniu czasem i bloga TopMenedżer.

1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z internetem?

Od dostępu przez modem. W tamtych czasach na topie były czat’y internetowe (które działały koszmarnie wolno), własna skrzynka mailowa, ściąganie jednej MP3 całymi dniami i tak zwane MUDy, czyli jedne  z pierwszych gier online. Prędkość 56kb/s (a w praktyce nawet mniej) nie pozwalała na wiele więcej. W konsekwencji tego, że płaciło się za impuls, rachunki za Internet bywały kosmiczne.

Jeśli jednak mówimy o mojej przygodzie z Internetem od strony osoby, która go w pewnym sensie współtworzy i prowadzi dzięki niemu działalność biznesową, to zacząłem niedawno – 3-4 lata temu. Zaczęło się od for dyskusyjnych, potem portali społecznościowych, w końcu własnego bloga, a w tej chwili już większość swojego biznesu opieram o działania w Internecie.


2. Jak i dlaczego “wpadłeś” na pomysł stworzenia e-booka o zarządzaniu czasem – “Time Master: zyskaj władzę nad czasem”?

Powody są dwa – po pierwsze ten temat był na tyle obszerny, że nie nadawał się jako jeden artykuł, który mógłbym wrzucić na bloga, a rozdzielenie go na 20 części mijało się z celem. Forma e-booka wydawała się idealna. Po drugie – ten temat jest mi bliski i od dłuższego czasu się nim zajmuję na własne potrzeby, więc dlaczego nie podzielić się doświadczeniami i wiedzą z innymi? Zwłaszcza, że praktycznie wszyscy mogą na tym skorzystać.


3. Czym się zajmujesz na co dzień obok prowadzenia bloga Top Menedżer?

Właściwie to jest tak, że bloga prowadzę obok tego co robię na co dzień, a nie odwrotnie 😉 Przede wszystkim doradzam firmom w zakresie prowadzenia biznesu i robienia marketingu w Internecie, czasami też trafi się przeprowadzenie szkolenia.

Konsekwencją tego jest to, że muszę dużo czasu przeznaczać na własną edukację – w tej branży stale pojawia się coś nowego i trzeba być na bieżąco.

Powolutku też powstaje mój własny projekt internetowy, ale na tę chwilę jest jeszcze w powijakach, więc nie bardzo jest o czym mówić.

4. Jak rozwija się TopMenedżer? Czy planujesz jego rozwój i w jakim kierunku chciałbyś, aby ta strona się rozwinęła?

Top Menedżer ostatnio przeszedł małą rewolucję graficzną (już czwartą od momentu powstania) i co ważniejsze – tematyczną. Postanowiłem, że skupię się na nim tylko na tematach, którymi zajmuję się zawodowo, bez rozdrabniania się na wiele tematów.

Jeśli chodzi o zasięg bloga – nie mam jakiegoś ciśnienia na jego zwiększanie. Nie zarabiam bezpośrednio na blogu, nie sprzedaję powierzchni reklamowych na nim. Wprawdzie jest dział reklama i są zgłoszenia, ale większość to niezbyt poważne propozycje, które odrzucam. Bloga w maju tego roku odwiedziło ponad 40 000 osób, obecnie jest to ok. 30 000 osób miesięcznie, ale jakie ma to znaczenie?

Najważniejszy jest fakt, że mam gdzie pisać swoje przemyślenia bez żadnej cenzury i pytania kogokolwiek o zdanie i wchodzić w interakcje z czytelnikami. Przy okazjijeśli mam wolne moce przerobowe, wystarczy, że coś ciekawego napiszę i momentalnie mam nowe zapytania ofertowe. . Bloga czasami też wykorzystuję do swoich eksperymentów marketingowych, jeśli pojawia się nowa metoda – wolałbym nie robić testów na moich klientach. Kiedy wystartuje mój mały projekcik, pewnie tam będę się wyżywał jako marketingowiec, a blogowi trochę odpuszczę z tej strony. Możliwe, że na blogu będę opisywał swoje bieżące doświadczenia związane z tym przedsięwzięciem.

A w którą stronę chciałbym go rozwijać? Pisanie długich artykułów (po 10 000 – 20 000 znaków) zajmuje nawet kilka godzin. Te same  informacje można przekazać za pomocą video w ciągu 10-30 minut. To bardzo duży skok i możliwość zaprezentowania się czytelnikom od nowej strony. Naturalnie video nie daje żadnej oszczędności czasu a do tego podwyższa koszty, ale wierzę, że jest to dużo wygodniejsza forma dla odwiedzających bloga. Poza tym łatwiej outsourcować video i skupić się tylko i wyłącznie na przekazywaniu wiedzy.

Wymaga to oczywiście innego podejścia i jeszcze chwilę mi zajmie przejście na ten sposób blogowania, ale myślę, że jest to jedyny słuszny kierunek na tę chwilę.



5. Jak według Ciebie wygląda polski internet?

Jeśli mówimy ogólnie o całości to nie jest źle, ale nie ma też szału. W porównaniu do chociażby Internetu anglojęzycznego mamy stosunkowo mało niezależnych twórców treści w internecie – pod tym względem polski internauta więcej konsumuje, niż tworzy od swojego zachodniego kolegi. Widać to po forach dyskusyjnych, blogach, portalach społecznościowych. Jest dużo odsłon treści – czyli ktoś czyta artykuły i wypowiedzi, ale mamy niewiele komentarzy do nich, a nawet jeśli są, to często pisane przez małą grupkę stałych osób.

Jest duży brak zaufania, ale to typowo polska cecha – chociażby blogerzy ze sobą tak nie współpracują jak nasi zachodni koledzy. Każdy sobie rzepkę skrobie i robi one man show. Kiedyś nawet chciałem przenieść do naszej blogosfery kilka zachodnich pomysłów na współpracę między blogerami, ale się spotkałem ze ścianą oporu, więc zostawiłem na ten czas temat.Myślę, że teraz już sytuacja jest bardziej dojrzała, a zmiany w kierunku profesjonalności blogowania widoczne gołym okiem.

Na szczęście w polskim biznesie internetowym jest znacznie lepiej – mamy świeże pomysły, jest chęć do współpracy między firmami, powstają ciekawe inicjatywy i spotkania branży internetowej. Tej jesieni mamy szczególny wysyp różnego rodzaju „capmów” i konferencji. Pojawiają się ciekawe strat-up’y i bardzo dobre klony zachodnich serwisów. Kilka sukcesów tego typu biznesów spowodowało, że czas w jakim możemy cieszyć się naszym rodzimym odpowiednikiem serwisu zachodniego uległ znacznemu skróceniu. Także duże zachodnie serwisy robią lokalizacje na nasz rynek, dlatego pod tym względem nie odstajemy daleko od Internetu anglojęzycznego.


6. Jakie jest Twoje zdanie: co będzie najszybciej rozwijającymi się obszarami wśród nowych technologii  (nie tylko on line, może być mobile, oprogramowanie , systemy etc.)


Według mnie najszybciej będą się rozwijały rozwiązania w modelu SaaS (Software as a Service), bo tu dopiero raczkujemy, a możliwości są spore. Za tym obszarem przemawia duża potencjalna wartość i niskie bariery wejścia. Mówiąc krótko: to dobry biznes.


Ciekawie też wygląda sprawa jeśli chodzi o hardware do Internetu – właśnie wkroczył do telewizorów, zdarza się, że dostęp do Internetu ma sprzęt AGD. Nikogo dziś nie dziwi mobilny Internet. Myślę, że trend będzie zmierzał w kierunku podłączenia wszystkiego co się rusza do Internetu oraz z jednej strony ujednolicania sprzętu – w tej chwili tablety i smartfony znajdują się gdzieś pomiędzy laptopem a komórką, w ciągu kilku lat zapewne powstanie sprzęt łączący te wszystkie urządzenia w jedno – bo jest taka potrzeba i spory rynek. Oprócz tego będzie się też rozwijał równocześnie rynek sprzętu coraz bardziej wyspecjalizowanego – readery do e-booków idealnie imitujące książki, interaktywne gazety, większe i lepsze jakościowo telewizory (chociażby z efektem 3D, ale jestem pewien, że tu jeszcze wiele można zdziałać). Czy to nam się podoba czy nie, będziemy coraz bardziej zależni od Internetu i korzyści, które daje.


7. Najciekawsze serwisy, start up’y, które ostatnio widziałeś ?

DODOcase – raczej niezbyt znany na polskim rynku, ale bardzo ciekawy przykład firmy, która w szybkim czasie osiągnęła rentowność i potrafiła usprawnić czyjś produkt (w tym przypadku firmy Apple). W ciągu zaledwie kilku miesięcy sprzedali ponad 10 000 produktów (po 60$ każdy). Na naszym rynku nie zanotowałem w ostanim czasie start-up’u, który osiągnąłby podobny sukces. Według mnie ładna strona i ruch na niej nie świadczą jeszcze o tym, że ktoś osiągnął sukces, a tym bardziej kwota wpakowana w ten biznes przez inwestorów, albo fundusze europejskie – biznes to biznes i liczy się przede wszystkim zysk, a z tym w polskich start-up’ach bywa niestety cienko. Powodów jest wiele, ale na czele umieściłbym robienie biznesu w internecie bez oglądania się na koszty (które zjadają zyski) i bez sensownego modelu biznesowego.


Wielu młodych i zdolnych polaków chce osiągnąć sukces w Internecie. Zainspirował ich przede wszystkim sukces naszej-klasy i jest to niesamowicie pozytywna sprawa. „Skoro oni mogli, mi też się uda – a przynajmniej jest szansa” – myśli wielu i próbuje swoich sił. W tej chwili jeszcze nie otrzymują takiego wsparcia jak ich koledzy z Doliny Krzemowej, ale najważniejsze jest to, że sytuacja się stale poprawia. Na realizację dobrych pomysłów zawsze znajdą się pieniądze, ale aby powstały dobre pomysły, potrzeba wiedzy – a tej niestety w polskim Internecie wciąż brakuje. Pojawiają się już bardzo obiecujące projekty w tym kierunku, wciąż jednak muszą zdobyć doświadczenie i przyciągnąć do siebie odpowiednich ludzi oraz osiągnąć skalę. Trend jest wzrostowy, ale trzeba jeszcze chwilę poczekać na spektakularne sukcesy start-up’ów made in Poland.

http://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/11/topmenedzer-1024x179.pnghttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/11/topmenedzer-150x150.pngЭва KasiakWiadomości
W pierwszej odsłonie cyklu wywiadów, które będą pojawiały się na łamach Internet News - Michał Ksiądzyna - twórca e-book'a o zarządzaniu czasem i bloga TopMenedżer. 1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z internetem? Od dostępu przez modem. W tamtych czasach na topie były czat’y internetowe (które działały koszmarnie wolno), własna skrzynka...