Na jaw bowiem wyszła korespondencja, w której Paul Ceglia udowadnia, że był współwłaścicielem serwisu Facebook.

Dla Mark’a Zuckerberga te rewelacje mogą się okazać trudne do zlekceważenia. Dowody są rzekomo bardzo mocne i jasno wskazują na sytuację sprzed lat. Choć druga strona czyli Paul Ceglia, otrzymuje już teraz wiele pytań odnośnie sprawy. Jednym z nich jest to: Dlaczego czekał na okazanie korespondencji aż 7 lat?

 

Ale zanim padnie odpowiedź na to pytanie, warto odtworzyć historię.

 

W roku 2007 Zuckerberg zgodził się na to, aby Ceglia objął 50% własności w projekcie o nazwie Facebook. Ceglia przedstawił kopie dokumentów, z których wynika, że obaj panowie współpracowali ze sobą i rzeczywiście zawarli tego typu umowę, na której widnieje podpis Mark’a Zuckerberga. Projekty, nad którymi pracowali to oczywiście Facebook oraz drugi projekt, którym zajmował się wyłącznie Ceglia, o nazwie “StreetFax”.

 

W całej sprawie pojawia się także czek, o wartości 1000$, który został unieważniony.

 

50% praw do własności projektu o nazwie Face book, Ceglia miał otrzymać w zamian za sfinansowanie prac nad stworzeniem serwisu. Potem dodatkowo w przypadku opóźnień w realizacji projektu, Ceglia miał otrzymywać dodatkowy 1% własności, za każdy kolejny dzień opóźnienia.

 

Warto wspomnieć, że Paul Ceglia już raz pozwał Facebook, a było to w Lipcu ubiegłego roku. Wtedy Facebook zignorował to wystąpienie, twierdząc, że wszystkie dowody zostały spreparowane. Dziś w świetle nowych dowodów sprawa nie wydaje się być taka bagatelna.

 

Przedstawione setki maili, wymienionych pomiędzy panami w latach 2003-2004, roku w którym powstał Facebook. W mailach można znaleźć dyskusję w tematach takich, jak: Ceglia sfinansuje proces powstawania serwisu, o tym, że strona nie radzi sobie dobrze i Zuckerberg rozważa zamknięcie serwisu itd.

 

W kwestii dlaczego Ceglia czekał aż 7 lat na przedłożenie dokumentów, zainteresowany tłumaczy się, że zapomniał o umowie, a potem czytał ją powierzchownie. Ten argument wyznany w roku ubiegłym po pierwszej rozprawie, nie jest zbyt przekonujący dla opinii publicznej. Ale  informacje i “rozmowy” w mailach z pewnością, jak twierdzi nowa kancelaria prawna Ceglia, nie są sfabrykowane.

 

Z pewnością w najbliższych dniach będziemy obserwowali wzmożone zainteresowanie sprawą, wydaje się być na tyle poważna, że tym razem PR Facebook, nie może nie zareagować.

 

 

Wraca sprawa pozwu przeciw twórcy Facebook'ahttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/09/facebook_vs_apple.pnghttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/09/facebook_vs_apple-150x150.pngЭва KasiakWiadomości
Na jaw bowiem wyszła korespondencja, w której Paul Ceglia udowadnia, że był współwłaścicielem serwisu Facebook. Dla Mark'a Zuckerberga te rewelacje mogą się okazać trudne do zlekceważenia. Dowody są rzekomo bardzo mocne i jasno wskazują na sytuację sprzed lat. Choć druga strona czyli Paul Ceglia, otrzymuje już teraz wiele pytań odnośnie sprawy....