Reserved zostało pozwane przez pewną amerykankę, która twierdzi, że firma ukradła jej autorskie zdjęcie i oczekuje zadośćuczynienia.


Jednak ten artykuł będzie o samej stronie, na której autorka zdjęcia poinformowała o swoim odkryciu. Chodzi tu o stronę o nazwie youthoughtwewouldntnotice.com, na której autorzy czy to zdjęć czy to grafik, albo animacji, logo mogą podzielić się ze światem spostrzeżeniami dotyczącymi bezprawnego wykorzystywania ich materiałów.

Na stronie można znaleźć informacje dotyczące regulacji prawnych w Stanach Zjednoczonych, a także podział na kategorie, w których do takich naruszeń dochodzi, np. reklama, nowe media, doradztwo prawne, ubrania etc.

To bardzo prosta strona zbudowana jako blog, na której właściwie wszyscy mogą zamieścić swoje zażalenie. Strona nie jest monitorowana i administratorzy pozwalają na wrzucenie na nią wszystkiego, chyba że sprawa jest zwykłym kłamstwem.

Na stronie można znaleźć także informacje o tym w jaki sposób i jakie posty zamieszczać, o tym że źródła muszą być sprawdzone. Jeśli ktoś miał „wrażenie, że widział“ to już gdzieś wcześniej jest proszony o precyzyjną weryfikację.

Jak sama nazwa strony wskazuje „myśleliście, że nie zauważymy“ to fajne, przemyślane przedsięwzięcie, jednak z drugiej strony może powodować dużo agresywnych zachowań i nie najlepszych opinii. Może powodować, co nie znaczy że powoduje.

http://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/reserved.pnghttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/reserved-150x150.pngЭва KasiakStart Up
Reserved zostało pozwane przez pewną amerykankę, która twierdzi, że firma ukradła jej autorskie zdjęcie i oczekuje zadośćuczynienia. Jednak ten artykuł będzie o samej stronie, na której autorka zdjęcia poinformowała o swoim odkryciu. Chodzi tu o stronę o nazwie youthoughtwewouldntnotice.com, na której autorzy czy to zdjęć czy to grafik, albo...