Tylko niespełna 30% marketerów badanych w raporcie State of Marketing Measurement wskazała, że potrafi oszacować wyniki biorąc pod uwagę nie pojedyncze działania, ale ich całokształt.

Marcin Niewęgłowski czasem przesyła mi ciekawe informacje lub infografiki. Tym razem dzięki uprzejmości Marcina mogę przekazać nowinki ze świata marketingu online, na podstawie których wyciągnięcie wniosków będzie już bardzo proste. Wyłania się bowiem z nich obraz firm, które nie potrafią w pełni zaplanować, a potem co ważniejsze finalnie oszacować efektu z działań online, które prowadzą dla swoich produktów lub usług.

 

W podsumowaniu raportu i jego najważniejszych wnioskach znajdziecie także wypowiedzi Marcina Kowalika business development managera firmy Zieltraffic, która świadczy usługi online marketingu.

 

Najnowsze wydanie “State of Marketing Measurement Report” nie pozostawia złudzeń co do pomiaru efektywności działań marketingowych firm. Pomimo tego, że 80% przebadanych marketerów deklaruje, iż ich działania będą mierzalne, to tylko niecałe 30% potrafi oszacować ich skuteczność.

 

 

 

Wszystko wskazuje na to, że nie zawsze teoria (świadomość, wiedza) idzie w parze w praktyką (wykonaniem) w tej branży. Dla respondentów tego badania przeprowadzonego dla firmy „ifbyphone” podstawowymi formami mierzenia efektywności przedsięwzięć są: wzrost sprzedaży (62%), liczba pozyskanych klientów (58%) oraz ilość nowych zainteresowań daną ofertą (39%). Natomiast jeżeli chodzi o stopień czytelności przy pomiarze poszczególnych działań, to zdaniem marketerów z “State of Marketing Measurement Report” najbardziej klarowny jest: email marketing (44%), tradycyjna poczta (32%) oraz reklama w internecie (30%). Z kolei najmniej kłopotów sprawiają im w tym aspekcie działania oparte na marketingu w wyszukiwarkach internetowych oraz tradycyjnej poczcie (po 5%).

 

 

U osób odpowiadających za marketing w firmach (ujętych w “State of Marketing Measurement Report”) świadomość wagi poszczególnych roli narzędzi promocyjnych jest na dobrym poziomie. Niestety o wiele gorzej wypadają pod kątem ustalenia konkretnych zysków, jakie ich firmy mogłyby czerpać z tego tytułu. Dla połowy z nich (50%) jest to obcy temat. Można to po części wytłumaczyć na przykładzie największych wyzwań, jakie stoją przed kadrą marketingową w kwestii oszacowania realnego przełożenia przedsięwzięć online. Sen z powiek dla 40% z nich będą spędzać: ustalenie, które słowa kluczowe odpowiadają za jak największy poziom konwersji wyników oraz które słowa kluczowe generują najwięcej kliknięć. Nie mniej ważne (dla 37% marketerów) będzie także dobranie najbardziej efektywnego kanału sprzedażowo-promocyjnego pod kątem skrojonego budżetu.

 

 

– Świadomość osób zaangażowanych w marketing w wyszukiwarkach cały czas rośnie, co jest bardzo optymistycznym sygnałem. Kiedyś domyślaliśmy się, że warto reklamować kredyt na mieszkanie na hasło „kredyt hipoteczny”. Niedawno zrozumieliśmy, że w procesie generowania takiego leada kontaktowego bierze udział czasami ponad 100 słów kluczowych: zarówno generycznych jak i brandowych. – wyniki badania komentuje Marcin Kowalik, business development manager firmy Zieltraffic.

 

W obliczu jeszcze większej optymalizacji kosztów nieco niepokojąco mogą brzmieć deklaracje jeżeli chodzi o inwestowanie w obszar efektywności kampanii. Prawie 70% przebadanych marketerów przez „ifbyphone” nie zamierza albo jeszcze nie wie, czy zainwestuje w narzędzia poprawiające pomiar swoich promocyjno-sprzedażowych działań. Takie podejście w dalszej kolejności przekłada na pojawienie się przepaści pomiędzy założonymi i złożonymi celami firmy, a tym, jak należy je osiągnąć (a ich wyniki następnie weryfikować). Tylko niespełna 30% marketerów wskazała, że potrafi oszacować wyniki biorąc pod uwagę nie pojedyncze działania, ale ich całokształt. A tak naprawdę to tylko kompleksowe podejście pozwala w pełni ocenić efektywność wszystkich podjętych przedsięwzięć sprzedażowo-promocyjnych.

 

 

– Obecnie wiemy już, jak mierzyć udział poszczególnych kanałów marketingowych (email, search, display czy affiliate) w wygenerowaniu konkretnych leadów. Przyszłość? Czeka nas odpowiedź na pytania: które słowa kluczowe i które kanały marketingu internetowego generują sprzedaż wysokokaloryczną i wysokojakościowe leady, a które wręcz przeciwnie – słabą sprzedaż i kiepskie leady. To będzie rok świadomych marketerów skrupulatnie mierzących wyniki swoich kampanii. – prognozuje Kowalik.

 

W badaniu “State of Marketing Measurement Report” wzięło udział 200 marketerów – praktyków, którzy reprezentowali firmy B2B i B2C operujące w różnych branżach. Raport możesz pobrać tutaj.

 

 


Miarodajny pomiar marketingu online - to wyzwanie na rok 2012http://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2012/01/state_of_measurment_online_marketing.jpghttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2012/01/state_of_measurment_online_marketing-150x150.jpgЭва KasiakWiadomości
Tylko niespełna 30% marketerów badanych w raporcie State of Marketing Measurement wskazała, że potrafi oszacować wyniki biorąc pod uwagę nie pojedyncze działania, ale ich całokształt. Marcin Niewęgłowski czasem przesyła mi ciekawe informacje lub infografiki. Tym razem dzięki uprzejmości Marcina mogę przekazać nowinki ze świata marketingu online, na podstawie których wyciągnięcie...