Lista najważniejszych zmian ogłoszona na konferencji Apple Keynote!
Wczorajszy wieczór był ekscytującym wydarzeniem, zarówno pod kątem wielkiego show Apple i Steve Jobs’a, ale także socjologicznym!
Już jest, już “nadjechał”! Tak pewnie można byłoby w skrócie zamknąć to, co wydarzyło się wczoraj. W ubiegłym tygodniu pisałam o tym, że Apple rozesłał do mediów w Stanach Zjednoczonych (oczywiście wybranych
) zaproszenia na konferencję, w formie e-mail, których okładka wyglądała tak, jak ta poniżej:
Rozpoczęły się spekulacje co zostanie zaprezentowane podczas konferencji, czym Jobs nas jeszcze i znowu zaskoczy. No i myślę, że zaskoczyl. Obserwowałam wczorajsze wydarzenia z wielkim entuzjazmem, ze względu na to, jaką lawinę komentarzy i zachowań – właśnie z socjologicznego punktu widzenia – wczorajszy keynote Apple wywołał.
Mało napisać, że od wczoraj czasu amerykańskiego rodzina Apple ponownie zyskała na jakości, to również powiększyła się o ciekawe opcje. Ale po kolei!
Otóż najważniejszym zapewne dla fanów iPod – było przedstawienie najnowszego dzieła czyli iPod Touch – film na stronie Apple mówi sam za siebie – All Fun in One Place.
Najnowszy iPod Touch posiada między innymi:
- możliwości odtwarzania i gromadzenia muzyki
- gry na iPod, czyli Game Center, dzięki któremu nawet na własnym iPod, możesz wejść w świat mobilnej rozrywki
- możliwość prowadzenia video rozmów telefonicznych
- ulubioną opcję tzw. retina display – czyli możliwość powiększania dzięki dotykowemu ekranowi, wybranych elementów strony z treścią
- kamera HD
Jest wymarzonym, niesamowicie przyjemnym wizualnie, doznaniem korzystanie z takiego iPod – jego interfejs oraz system operacyjny to te użyte również w iPhone 4G, które gdy miałam okazę testować telefon – wywarły na mnie niezapomniane wrażenie i podobne do dziecięcego zachwycenie wypowiedziane w formie ”wow”
Rodzina iPod również podniosła swoją jakość, podczas konferencji zostały zaprezentowane najmniejsze z rodziny iPod Nano.
Wyglądają tak apetycznie, że aż chciałoby się je zjeść, a to w końcu przecież i aż odtwarzacze muzyczne.
I tak również Nano ma opcję ekranu dotykowego oraz pozostałe ciekawe funkcje:
- przeszukiwanie i zmienianie muzyki aktualnie odtwarzanej
- dzięki “wstrząśnięciu” iPod Nano zmienia odtwarzany utwór, korzystając z biblioteki
- wytrzymałość baterii to 24 godziny
- Genius wbudowany w iPod Nano (dzięki temu możliwe jest automatyczne dobieranie utworów z tego samego lub zbliżonego gatunku)
- wbudowane Radio FM
- wbudowany mocny klip, dzięki któremu jest zapewniona przyczepność urządzenia zawsze, gdy np. jesteś w ruchu
- wbudowany iTunes
Apple TV, jak to wczoraj na mikroblogach określiłam, ma obecnie swoją reaktywację – i rzeczywiście w tym kształcie przypuszczam, że może realnie i dużo zacząć zarabiać. To kolejna mała rewolucja zafundowana przez Apple. Otóż od wczoraj (niestety nie dla wszystkich krajów) możliwe jest wypożyczanie filmów w opcji płatności za odcinek serialu lub za cały film, jeśli pełnometrażowy.
To takie video on demand – i Jobs miał wszelkie możliwości, aby zrealizować taki pomysł. Dlaczego?
Dzięki swoim umowom z dystrybutorami i producentami, niektóre z filmów w Apple TV, po pierwsze będą w HD, po drugie mogą być dostępne w Apple już tego samego dnia, gdy odbywa się premiera danego filmu. To daje niesamowite możliwości zarobku, bo ludzie generalnie lubią nowości, nie wspominając już o fanach filmów, którzy są w stanie wiele zrobić, aby zobaczyć najnowsze dzieło swojego ulubionego reżysera.
Tu będzie to i legalne i realnie ujmując niedrogie, bo za 0,99 $ – więc niecały dolar. Chciałabym móc przeliczyć to na złotówki, tyle że Apple TV raczej w takim kształcie nieprędko będzie dostepne w Polsce, więc wszelkie wyliczenia, wprowadziłyby mnie w stan zdumienia. Bo mogłoby się okazać, że mamy światową jakość, dostępną w cenie niższej, niż ta oferowana przez polskie zbiory video on demand.
Nowe Apple TV jest o 80% mniejsze, od poprzedniej generacji. Wczoraj wieczorem, gdy usłyszałam, że w dalszym ciągu te modele z roku 2005 są “fajne i dają radę”, pomyślałam, no to zobaczycie to cacko! Jest tak małe, że można je spokojnie zamieścić gdzieś przy plazmie, albo oczywiście w bardzo udanej ekspozycji, ghdziekolwiek indziej, gdzie znajduje się domowe centrum rozrywki.
Można oglądać nie tylko filmy, ale również video, zdjęcia, posiada także tzw. pilota
TV działa dzięki połączeniu wireless i jest bardzo prosty w pierwszym podłączeniu, dosłownie wykonując 3 kroki, można mieć już Apple TV, o jakim marzyliście!
No i wreszcie iTunes! Dziś w wersji nowej również na moim komputerze.
Po pierwsze logo zostało zmienione i w opinii polskiej microblogosfery
to bardzo dobre posunięcie, ponieważ stare już trąciło “myszką”.
Obok logo najważniejsza zmiana do iTunes to wprowadzenie funkcji Ping. Nie mylić z Bing ;0
Apple postanowiło zrobić muzykę bardziej social i wdrożyło w Itunes elementy społecznościowe. Co to w praktyce oznacza?
Użytkownik iTunes może po pierwsze wyszukiwać muzykę, której do tej pory nie znał, po drugie poznawać więcej informacji i historii o swoich przyjaciołach i ulubionych artystach. Można dodawać do obserwowanych swoich ulubieńców i “follow them” – można również wyszukiwać nowe osoby. Dla mnie bomba, choć zobaczymy, jak sprawdzi się w praktyce.
Wczorajsze komentarze polskich internautów wskazywały na to, iż to może być hit – pojawiły się także pytania – jak bardzo zatem Apple wchodzi w obszar social mediów? Czy to przedsmak do czegoś większego?
Jakie są Wasze opinie?
Czy byliście wśród tych, którzy oglądali Keynote?
Który z tych produktów chcielibyście nabyć w pierwszej kolejności?







Tweetnij
Wrzuć na Facebook
Dodaj na Blip
Wykop
Loading...



Ja chciałbym uzyskać pełen dostęp do iTunes, czuję, że Polska – i zawsze zastanawiam się dlaczego? – jest pod tym względem dyskryminowana. Z nowości najbardziej podoba mi się Apple TV, no i ten Ping – choć nie wiem, czy nazwa trafiona…niedługo wszyscy dostaniemy rozdwojenia jaźni..w sieci..od tych wszystkich zbliżonych do siebie nazw.
pewnie należałoby zapytać dystrybutorów muzyki i filmów w Polsce..kiedyś słyszałam, że po prostu nie moga znaleźć dobrego modelu na współpracę z Appe. Alle jednak bez przesady, zgadzam się, że Polska jest omijana, a rodzimy iTunes – marny, z całym szacunkiem dla fajnych aplikacji znajdujących się tam.
“ulubioną opcję tzw. retina display – czyli możliwość powiększania dzięki dotykowemu ekranowi, wybranych elementów strony z treścią”
Matko jedyna. Polecam najpierw poczytać, a potem pisać, żeby obeszło się bez takich bzdur. Retina Display to nazwa wyświetlacza o rozdzielczości powyżej 300 ppi. Retina z ang. siatkówka. Po prostu ludzkie oko nie jest w stanie rozróżnić pikseli na wyświetlaczach o gętości powyżej rzeczonych 300 ppi.
Lame
@ Bazyl: właśnie do tego służy retina display. odsyłam do linku tego http://www.apple.com/ipodtouch/features/retina-display.html na stronie Apple – oczywiście zgadzam się, że to nazwa wyświetlacza. tylko, że zobacz jak Apple go wykorzystał – zastosował zarówno w iPhone, jak i iPod. najeżdżasz palcem-> przytrzymujesz fragment, na który najechałeś -> powiększa się dzięki opcji retina display.
A myślisz, że dlaczego Apple to zastosował?
Bo ludzkie oko, jak sam napisałeś nie jest w stanie rozróżnić pikseli na wyświetlaczach o gęstości powyżej 300 ppi.
Sugeruję dalsza polemikę, jeśli uznasz za zasadną. Korzystam z urządzeń Apple i doskonale wiem, jak funkcjonują. Jeśli posiadasz choćby iPhone doskonale powinieneś wiedzieć jak to działa.
Aha lubie takie komantarze probujace udowodnic wszechwiedze…@bazyl: ja tez chetnie z Toba wejde w polemike Bo retina display co do zasady dziala jak napisales.wejdziesz takze po prostu na strone Apple I zobacz w jaki sposob opisana jest funkcja.od lat kiedy pierwszy iPhone wszedl na rynek w Stanach Apple wykorzystywal to I teraz rowniez przeniosl na iPod.Bo jedna rzeczami jest wyswiechtana regulka a druga to jak biznes,patrz:firmy internetowe Implementuja ja celem udostepnienia ludzkosci…
Chyba się jednak nie zrozumieliśmy. Na podanej stronie widzę opis wyświetlacza. Funkcja powiększania fragmentu wyświetlanego obrazu, lupki czy inne adaptive zoom’y to kompletnie co innego i nie ma nic wspólnego z nazwą Retina Display.
Co zaś do “przytrzymywania” do zobaczenia powiększenia. Czy Pani trzymała to urządzenie w ręku, żeby pisać takie rzeczy? Implementacja funkcjonalności tego typu jest wybiórcza. Osobiście nie widziałem “lupek” stosowanych nigdzie poza wyborem tekstu (żeby widzieć co się w sumie naciska i jak przesuwa karetkę).
Adaptive Zoom to co innego Mobile Safari używa go bardzo sprawnie. Podwójne tapnięcie przybliża fragment strony, który został tapnięty. Znów – nie ma to nic wspólnego z wyświetlaczem Retina Display. Co więcej – funkcjonalność jest tak stara jak pierwszy iPhone i pierwszy iPod Touch. Przynajmniej jak chodzi o produkty Apple.
I nie – nie “próbuję udowadniać wszechwiedzy” jakiejkolwiek. Jedyne czego oczekuję to rzetelnej relacji, a nie wprowadzania czytelników w błąd. I do tego jeszcze zapierania się w swoich błędach.
Witam Pana Bazyla, dziękuję również za bardzo szczegółowy i fachowy opis. Strona ta, jak również moje intencje, czy próby przybliżenia pewnych elementów szeroko pojętego internetu czy mobile – są pozytywne i osobiście nie będę szła “w zaparte”, (jeśli) bo mam do czynienia z fachowcami. Ja developerem/ką aplikacji na mobile nie jestem i nie będę. Gadżety Apple posiadam od lat i pewne opisy stosuję, tak aby były zrozumiałe przez wszystkich czytelników bloga, a nie tylko tych specjalizujących się wyłącznie w jednej dziedzinie. Jeśli uzna pan, że zechciałby – zapraszam do opublikowania na stronie tekstu odnośnie tego czym właściwie jest retina display, coby można było udzielić eksperckiego komentarza i pozwolić czytelnikom spojrzeć okiem specjalisty na tą tematykę.
Co zaś się tyczy mojego ew. braku doświadczenia z obcowaniem z tym sprzętem – posiadam iPhone’y kilku generacji, jak również inne urządzenia tej firmy. Jestem certyfikowanym developerem Mac i iPhone. Więc tak – wiem jak one działają. Niestety obawiam się, że Pani – nie do końca.
Pani Ewo, sytuacja jest na tyle prosta, że Bazyli całkiem dobrze orientuje się w sprzęcie firmy Apple.
Ja osobiście zawodowo zajmuję się pisaniem oprogramowania na urządzenia Apple z iOS i chciałbym zaznaczyć, że Retina display to tylko i wyłącznie nazwa nowego wyświetlacza. Wyświetlacz ten ma czterokrotnie wyższą rozdzielczość od dotychczasowego, przez co poszczególne piksele są niemalże niezauważalne.
Jeżeli ogląda pani stronę internetową i widzi pani powiększenie obrazka, to chodzi tam tylko i wyłącznie o pokazanie, jaka wielka jest ilość szczegółów które jednocześnie na ekranie widać.
Proponowałbym przeczytać (a nie tylko obejrzeć) tę stronę, jeżeli znajdzie pani fragment, który opisuje, że Retina to między innymi powiększenie ekranu, prosiłbym o wyprowadzenie mnie z błędu.
Jeżeli natomiast nie znajdzie pani takiego fragmentu, to przeprosiny dla Bazyla i sprostowanie we wpisie byłyby jak najbardziej na miejscu.
Pozdrawiam
Arkadiusz Młynarczyk
Panie Arkadiuszu, dziękuję za bardzo szczegółowy opis, jak również precyzyjne wyjaśnienie.