One Important Thing to prosty, a jednak zdobywający uznanie społeczności internetowej start up.

Jakiś czas temu otrzymałam wiadomość od jednego z czytelników Internet-News. W wiadomości informacja chciałoby się rzec, o kolejnym startupie. Wczytałam się i postanowiłam podzielić z Wami opisem tego czym jest rzeczony start up o nazwie One Important Thing.  Otóż to projekt powstały na przekór obecnym trendom. To tylko jedna, czysta strona, na której wyświetlany jest najważniejszy komunikat. Komunikatem może być wszystko – cytat, piosenka, zdjęcie, film czy choćby pojedyncze słowo. Albo to wszystko razem. Strona przedstawia tylko jedną wiadomość dostępną przez 24 godziny. Nie ma archiwum, ani historii.

Wszystko, co można zobaczyć na tej stronie jest niepowtarzalne.

Postanowiłam zadać kilka dodatkowych pytań jednemu z twórców One Important Thing Andrzejowi Korbielowi:

 

 

Skąd wzięła się idea…

Na pomysł stworzenia strony tego typu – zawierającej tylko jeden komunikat – wpadłem parę miesięcy temu, gdy odczułem totalny przesyt ilością treści dostępnych w sieci. Chodziło wtedy konkretnie o obrazki – zdjęcia i grafiki. To są rzeczy, którymi się prywatnie pasjonuję, więc często sprawdzam blogi i portale o tej tematyce. Każdego dnia oglądałem więc kilkadziesiąt albo kilkaset rzeczy, z czego przeważnie na każdą poświęcałem parę sekund uwagi. I tyle. Później nawet ich nie zapamiętywałem. To szaleństwo!
Chciałem więc w jakiś sposób przywrócić wartość pojedynczym zdjęciom, grafikom, pojedynczym komunikatom. Najpierw była właśnie sama idea, dopiero później przekształciła się ona w konkretny pomysł. Pomyślałem, że fajnie byłoby zrobić coś idącego pod prąd tej całej powodzi informacji. W przekuciu pomysłu na konkretną stronę internetową pomógł mi mój kolega, informatyk, z którym dalej współtworzę One Important Thing.
Jaki cel Wam przyświeca…

One Important Thing jest w pewien sposób celem samym w sobie. Strona realizuje konkretny, a jednocześnie nietypowy projekt. Jej forma, sposób w jaki funkcjonuje – ta, jak to ładnie określiła Pani Agnieszka Słodownik “jednokomunikatowość” –  jest tym, co chcemy pokazać naszym odbiorcom. To nowy sposób prezentowania treści w internecie. Wcześniej nie było takiej strony. Albo przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. :)
Zawartość strony, która stale się zmienia także realizuje rozmaite cele. Czasami ma śmieszyć, czasami prowokować, a przeważnie dawać do myślenia. :)
A jaki cel przyświeca nam, jako autorom? Chcemy dotrzeć do możliwie dużego grona odbiorców i zainteresować ich naszym projektem.
Możliwość monetyzacji…

Nie ukrywamy, że w przyszłości liczymy na korzyści – również materialne – z OIT. Strona na pewno będzie ciekawym obiektem dla reklamodawców. Przynajmniej mamy taką nadzieję. :) Możliwe są pewnie także inne formy zarobkowania, ale póki co nie mamy nawet jakiegoś konkretnego planu. W obecnej chwili liczy się dla nas promocja i rozwój strony. Póki co jedynie w nią inwestujemy (głównie swój czas i pracę), a na ewentualne korzyści przyjdzie jeszcze czas.

 

 

Jak promujecie stronę?

Do tej pory m.in.: zachęcaliśmy do polajkowania redtube’a, mówiliśmy o wakacyjnym marzeniu seryjnego mordercy, ogłosiliśmy koniec wyścigu szczurów i ujawniliśmy nieznany fakt z życia Salvadora Dali, a także propagowaliśmy czytelnictwo przy współpracy z portalem “nie czytasz? nie idę z tobą do łóżka” i udowadnialiśmy, że da się połączyć lolcats ze Slayerem.

Działamy niecały miesiąc, ale rzecz dobrze się rozwija i co ważne spotyka z bardzo dobrym odbiorem. Usłyszało o nas już sporo osób i póki co stronka ma mniej więcej 150 wejść dziennie (413 najlepszego dnia), oglądają nas ludzie głównie z Polski i USA. (Choć staramy się dotrzeć do odbiorców z całego świata.)

Do współtworzenia strony zapraszamy również znanych twórców i artystów. W najbliższym czasie gościnne “wrzutki” na stronę przygotują dla nas: Małgorzata Kulik (finalistka konkursu na najlepszy dyplom ASP 2012), Maria Regucka (ilustratorka), Łukasz “Bam” Kaczmarek (Studio Kult Tattoo Fest) oraz Michał “Pikaso” Linow.

Kto stoi za One Important Thing?

W prowadzenie strony jestem zaangażowany tylko ja i mój kolega, sami też ją finansujemy. Do nowych odbiorców docieramy poprzez dzielenie się informacją ze znajomymi oraz notki za innych stronach. Prowadzimy także fanpage na facebooku, na którym dbamy o przywiązanie użytkowników do strony i skąd codziennie wysyłamy “przypominajkę” o nowej zawartości.

 

Odwiedźcie profil Facebook One Important Thing

Kilka słów o startupie One Important Thinghttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2012/08/one_important_thing.pnghttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2012/08/one_important_thing-150x150.pngЭва KasiakStart Upstart up
One Important Thing to prosty, a jednak zdobywający uznanie społeczności internetowej start up. Jakiś czas temu otrzymałam wiadomość od jednego z czytelników Internet-News. W wiadomości informacja chciałoby się rzec, o kolejnym startupie. Wczytałam się i postanowiłam podzielić z Wami opisem tego czym jest rzeczony start up o nazwie One Important...