Firma Apple przedstawiła darmowe narzędzie do tworzenia e-book’ów (iBooks Author) w ubiegłym tygodniu, a już można się zastanawiać czy i jak ta aplikacja zmieni świat digital publishing.

Ucieszyłam się bardzo, gdy zobaczyłam najpierw na Facebook’u, że niektórzy z polskich ewangelistów już korzystają z iBooks Author. Należy do nich między innymi Paweł Tkaczyk, czyli wszechojciec, mentor i właściciel agencji Midea.

 

Ale oczywiście jest kwestią czasu, aby wiele innych osób zainteresowanych relatywnie prostym tworzeniem e-książek zaczęło korzystać z narzędzia Apple. Na chwilę obecną jest ono dostępne za darmo w App Store, wymagana jest wersja oprogramowania OS Lion 10.7, a zatem taką należy wykupić, jeśli Twój komputer działa jeszcze na poprzednich wersjach.

 

Jak prezentuje Apple iBooks Author to bardzo prosta aplikacja, która umożliwia nie tylko dodawanie tekstu do ebook’a, ale także wstawianie zdjęć, filmów video i tworzenie interakcji. Pomysł mnie osobiście się podoba i sądzę, że zdobędzie bardzo dużą popularność, ze względu na to, że tablety, nie tylko od Apple zalały rynek, a co za tym idzie potencjał rynku e-book’ów jest znacznie większy i zdaje się, że dynamicznie rośnie.

 

 

 

Według firmy Apple dzięki aplikacji iBooks Author każda nawet najmniejsza firma, poczynając od agencji, domu wydawniczego czy wreszcie np. potrzeb danej kampanii marketingowej, może stworzyć własną interaktywną książkę, która zostanie opublikowana na iPadzie.

 

 

W ramach aplikacji należy w pierwszej kolejności wybrać template, w jakim chcemy wydać książkę, zdaje się, że można także wgrać swój własny template i wykonać własną grafikę do ebook’a. Dzięki widgetom, które są integralną częścią aplikacji, możliwe jest dodanie “ruchomych” elementów do publikowanej książki. Takimi elementami może być np. film video, który możemy dodać na wstępie książki, jako intro, a także w dalszych sekcjach książki. Bardzo fajnie wykorzystane są możliwości tzw. full screen video, w którym każde video lub interaktywny obiekt nabierają zupełnie innego wyglądu i możliwości.

 

Dla mnie osobiście również świetną funkcjonalnością jest możliwość dodawania ankiet do ebook’a, dzięki temu Twoja publikacja staje się jeszcze bardziej interaktywna i dwukierunkowa. Możesz zbierać informacje od czytelników, na potrzeby własnych badań, czy np. poprowadzić ankietę dla marketera.

 

Stworzoną książkę można, co bardzo ważne, wyeksportować do wybranego formatu, również PDF, a następnie opublikować np. w iTunes You.

 

Sam Apple ze swoim iBooks Author chce najwyraźniej jeszcze mocniej podkreślić swoją obecność na rynku wydawniczym. Dzięki rewolucyjnemu iPad’owi i temu, że faktycznie zmienił on sposób konsumpcji mediów, wywołał lawinę aplikacji produkowanych przez każdy szanujący się tytuł “drukowany” czy wreszcie stworzył cały ekosystem, w którym również developerzy aplikacji stosujący się do wytycznych iOS mogą budować jakie tylko zapragną aplikacje, również te do czytania gazet.

Apple, podczas swojej prezentacji, która miała miejsce w ubiegłym tygodniu w Guggenheim Museum, dał wyraźny sygnał, że zmierza w kierunku pieniędzy od wydawców, a także od tych, którzy muszą od wydawców kupować, czyli konsumentów, którzy muszą lub zapragnęli nabyć konkretną książkę. Według amerykańskich przedstawicieli Apple wyraźnie idzie w kierunku obszaru Edukacji i to stamtąd zamierza uszczknąć kawałek tortu wartego 5,5 miliarda $ rocznie.

 

Dodatkowym elementem jest dalsze umacnianie strategii Apple czyli doprowadzenie do tego, że developerze będą jeszcze mocniej musieli współpracować z iOS i jeszcze ściślej integrować swoje aplikacje lub krótko mówiąc pisząc je pod dyktando Apple. Dla Apple w tej strategii oczywiście na końcu ważne są pieniądze, jeśli bowiem firmie uda się przekonać do iBooks Author zwykłych “zjadaczy chleba”, wtedy sukces w ręku murowany. Jeśli nie, pozostaje garstka firm, które być może zaczną zamiast z Adobe Photoshop, korzystać z iBooks Author, który jest banalnie prosty i praktycznie osoba bez doświadczenia, może próbować “złożyć” własną książkę.

 

Czy jednak jakoś drastycznie firma Apple z tym produktem zmieni świat? Hmm nie jestem tego pewna, jeśli koncerny do tej pory już wydawały książki na iPad’a i musiały to robić w oparciu o wytyczne, ale i swój program graficzny do składu i łamania, pytanie czy zechcą przerzucić się od razu (po inwestycjach, jakich dokonały), na rozwiązanie Apple? Z drugiej strony czy firma nie wymusi na developerach “jedynej słusznej drogi” po jakimś czasie, czyli takiej gdzie tylko iBooks Author może być wykorzystywany, aby opublikować książkę w iTunes.

Jak Apple iBooks Author zmieni świat?http://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2012/01/ibooks_author_download.pnghttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2012/01/ibooks_author_download-150x150.pngЭва KasiakWiadomości
Firma Apple przedstawiła darmowe narzędzie do tworzenia e-book'ów (iBooks Author) w ubiegłym tygodniu, a już można się zastanawiać czy i jak ta aplikacja zmieni świat digital publishing. Ucieszyłam się bardzo, gdy zobaczyłam najpierw na Facebook'u, że niektórzy z polskich ewangelistów już korzystają z iBooks Author. Należy do nich między innymi...