Choć tytuł miał być krótszy, miejsca nie starczyło – dodałam “prawdopodobnie”, bo nie zamierzam się wymądrzać. Jak zawsze będzie to subiektywne zdanie.



A zatem przez ostatnich kilka dni po powrocie z InternetBeta 2010 zastanawiałam się od czego zacząć i co napisać. W dalszym ciągu muszę przyznać nie do końca mam “poukładane” myśli, ale wierzę, że to dobry moment, aby na świeżo podejść do sprawy.


Sprawą jest Internet w wersji Beta lub nie – po prostu InternetBeta – zaczynając od samej nazwy, która uważam jest mega trafiona :0


InternetBeta 2010 to druga edycja konferencji, która do Rzeszowa ściąga największych (tak sądzę) zarówno geek’ów, jak i tych którzy żyją na codzień z posiadania biznesu internetowego. InternetBeta 2010 to zdaje się jeszcze lepszy line up (program), niż w edycji 2009r. Lepszy, bo pojawili się prelegenci z zagranicy (tu poprawcie mnie jeśli się mylę) oraz bo generalny poziom konferencji to klasyczna wisieńka na torcie. Idealna kompozycja programu, prawdopodobnie pod hasłem “dla każdego coś użytecznego” sprawiła, że każdy kto trafił na konferencję (a nie było przypadkowych ludzi) mógł wybierać do woli pomiędzy prelekcjami i 3 salami, w których te się toczyły.


Nie chcąc jednak wprowadzać czytelników w błąd, pragnę nadmienić, iż w gruncie rzeczy środa (15.09) była dniem, gdzie wszystkie prelekcje odbyły się w jednej Auli. W czwartek (16.09) musieliśmy się troszkę nabiegać, ale jakże było to orzeźwiające dla mózgu :) przejście od sali do sali, chwila dotlenienia i potem ponowne wejście do kolejnej zatłoczonej sali. Idea bardzo dobra, bo w końcu takiego programu konferencji nie widziałam na żadnej konferencji w Polsce. Anyway: dzień trzeci – piątek (17.09) i wyłącznie prelekcje na głównej Auli.


Ten tekst to pierwszy “popełniony” z cyklu InternetBeta 2010, ponieważ będzie jeszcze kilka wraz z wywiadami prelegentów konferencji.  Niemniej to, co chcę podkreślić:


  • InternetBeta 2010 to faktycznie najlepsza konferencja o internecie w kraju
  • jeśli chcesz dowiedzieć się o wielu aspektach prowadzenia działalności w internecie, tworzenia start up’ów, pozyskiwania dofinansowania dla swojej działalności – ta konferencja jest dla Ciebie
  • jeżeli chcesz zobaczyć jedne z najciekawszych historii biznesów online – ta konferencja jest dla Ciebie
  • jeśli myślisz o stworzeniu serwisu www – ta konferencja jest dla Ciebie
  • jeśli jesteś reklamodawcą – ta konferencja jest dla Ciebie
  • jeśli jesteś inwestorem – ta konferencja jest dla Ciebie
  • jeśli chcesz dowiedzieć się co w “sieci piszczy” – ta konferencja jest dla Ciebie


To świetna formuła przełamania streotypu konferencjii (niektórych obecnie organizowanych), gdzie wszystko odbywa się przy udziale “białych kołnierzyków i krawatów”, to super metoda również na przełamanie barier komunikacyjnych (jeśli czujesz, że takie masz :)), to wreszcie świetna organizacja, dzięki której czas w Rzeszowie mija w mgnieniu oka. A mały “hangover” cóż…zdarza się :) Miałam taki w piątek.


To również ciekawy przekrój ludzi, których możesz spotkać na swojej drodze. O części z nich słyszałeś, część z nich widziałeś w sieci. To właśnie jest super, że o jakości tej konferencji świadczą właśnie zaproszeni prelegenci oraz ludzie będący słuchaczami konferencji i jej uczestnikami. Tu nie chodzi o lans bans….Tu chodzi o to, że jest masa ludzi w Polsce chcących związać się z netem/internetem – że to są bardzo często pasjonaci, a nie kalkulujący na twardo biznesmeni, że to miejsce i ta konferencja – jest dla nich idealnym polem do wymiany myśli, doświadczeń, planów na przyszłość.

Tu chodzi o pragmatyczne, merytoryczne, ale także “user friendly” przekazanie wiedzy. I ta wiedza jest przekazywana, bo każdy kto był na auli, słuchał z zaciekawieniem m.in. Lawrence’a Lessig’a, Alexandra Bard’a, Krzysztofa Kowalczyka, Virena, Dominika Kaznowskiego – mogłabym tak wymieniać bez końca…


Ciąg dalszy nastąpi….wkrótce :)



http://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/08/internetbeta2010.jpghttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/08/internetbeta2010.jpgЭва KasiakWiadomości
Choć tytuł miał być krótszy, miejsca nie starczyło - dodałam 'prawdopodobnie', bo nie zamierzam się wymądrzać. Jak zawsze będzie to subiektywne zdanie. A zatem przez ostatnich kilka dni po powrocie z InternetBeta 2010 zastanawiałam się od czego zacząć i co napisać. W dalszym ciągu muszę przyznać nie do końca mam...