Widevine to firma specjalizująca się w produkcji video, optymalizacji a także ochronie praw własności. Od kilku dni firma należy już do Google, dla którego to kolejny krok w kierunku rozwoju video w internecie.

Jak napisali pracownicy Google na blogu:

“On demand is in demand”


Co w polskim, wolnym tłumaczeniu można ująć jako usługa na żądanie jest pożądana.


I tak też Google podchodzi do swojego produktu video i całej platformy Youtube, która bardzo dobrze radzi sobie w sieci, a jej mobilna wersja zaczyna bić rekordy popularności.


Mimo, iż Google ostatnio miał zakusy na Groupon, niestety musi pocieszyć się zakupem Widevine. Goupon, pomimo kolosalnych pieniędzy zaproponowanych przez Google, nie ugiął się i odrzucić ofertę giganta.


Jednak Widevine to nie taki marny kąsek, otóż ta firma od kilku już lat specjalizuje się w produkcji video, dostarczaniu zoptymalizowanych materiałów video do wyszukiwarek, a także kwestiami prawnymi w internecie, które dotyczą właśnie wykorzystywania nielegalnego filmów video.


To bardzo dobry przyczółek do dalszego rozwoju YouTube i wogóle produktu video w firmie Google. Dzięki tej akwizycji Google przejmuje doświadczenie oraz kompetencje w złożynym procesie, jakim jest zarówno produkowanie filmów video, ale także cała logistyka z tym związana. Ponadto co istotne Widevine specjalizowało się także w dostarczaniu video dla wytwórni filmowych działających off line, a zatem ma klasyczną wiedzę producencką, która jest niezbędna do dostarczania video, dla coraz to nowych urządzeń oraz kanałów streaming’u video.


Google rozwija zaplecze video i kupuje Widevine http://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/12/widevine.pnghttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/12/widevine-150x150.pngЭва KasiakWiadomości
Widevine to firma specjalizująca się w produkcji video, optymalizacji a także ochronie praw własności. Od kilku dni firma należy już do Google, dla którego to kolejny krok w kierunku rozwoju video w internecie. Jak napisali pracownicy Google na blogu: 'On demand is in demand' Co w polskim, wolnym tłumaczeniu można ująć...