Batalia pomiędzy Google i rządem Chin zaostrzyła się jeszcze bardziej, po tym, jak firma oskarżyła rząd chiński o blokowanie usługi Gmail.

Chiny już niejednokrotnie dawały do zrozumienia, kto rządzi internetem w tym kraju i że wcale nie jest to wolne medium. Pisałam o tym również w tym artykule.

Teraz wygląda na to, że tym razem Google – choć wcześniej to właśnie przedstawiciele firmy próbowali łagodzić napięcie z Państwem środka – oskarża i ma za złe rządkowi, że ten zablokował  możliwość korzystania z usługi Gmail.


Według przedstawicieli firmy, to rząd chiński spowodował blokadę, dodatkowo próbując wykonać ją w taki sposób, aby wyglądała ona na błąd techniczny po stronie Google.


Natomiast z pewnością Google wyklucza wszelkie problemy techniczne związane w działaniem usługi Gmail, po własnej stronie.


Nie jest niczym odkrywczym, co mówią analitycy:


“Rząd chiński próbuje blokować usługi firm międzynarodowych, jako część większego zabiegu mającego na celu ograniczenie swobody komunikacji i wolności do przekazywania własnych opinii”.


Obecna sytuacja to kontynuacja i tak napiętych już relacji pomiędzy Google, a rządem chińskim – pojawiła się ona niecały rok po tym, jak Google wycofało z rynku chińskiego swoją wyszukiwarkę i przeniosło ją do Hong Kongu.


Jednak na pocieszenie dla Google oczywiście nie tylko ta popularna wyszukiwarka i usługa Gmail jest zablokowana. Chiny zastosowały także blokady wobec serwisu Facebook czy Twitter. Częściowo jako chęć wpłynięcia na wolność słowa w internecie, ale także być może jako próba wsparcia własnych produktów, które są lokalnymi odpowiednikami Facebook’a czy Twittera.


Ale czy to pomoże w rozwoju chińskiej gospodarki?

http://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/Google-Social-Search.jpghttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/Google-Social-Search-150x150.jpgЭва KasiakWiadomości
Batalia pomiędzy Google i rządem Chin zaostrzyła się jeszcze bardziej, po tym, jak firma oskarżyła rząd chiński o blokowanie usługi Gmail. Chiny już niejednokrotnie dawały do zrozumienia, kto rządzi internetem w tym kraju i że wcale nie jest to wolne medium. Pisałam o tym również w tym artykule. Teraz wygląda na...