Angry Birds to gra, która zdominowała praktycznie cały 2010 rok. Jednak wraz z początkiem tego roku najwyraźniej oddała palmę pierwszeństwa Bubble Ball.

Angry Birds był i jest dostępny w dwóch wersjach – darmowej i płatnej. Gra rzeczywiście jest wciągająca i ja również pisałam o niej na Internet-News.


Wielu zastanawiało się jak długo potrwa passa Angry Birds, bo przecież był to w roku ubiegłym swoisty fenomen na rynku gier dostępnych na iPhone i inne urządzenia przenośne.


I wreszcie zdaje się, że jest faktyczny rywal Angry Birds, czyli nowa gra o nazwie Bubble Ball, która wyprzedziła Angry Birds w AppStore. Gra została stworzona przez 14letniego Robert Nay‘a, o którym z pewnością będziemy jeszcze słyszeć.


Bubble Ball jednego dnia zostało pobrane 400 000 razy!!! A od momentu udostępnienia w AppStore czyli od dnia 29 Grudnia 2010, do teraz pobrano ją 1,5 miliona razy. Wynik rzeczywiście imponujący jak na nowicjusza :), który nie dysponuje takim zapleczem, jak twórcy Angry Birds, ze sztabem ludzi i znacznym budżetem na dalszy rozwój.


Sam Robert Nay odkrył, że stworzenie aplikacji może być względnie proste między innymi dzięki SDK o nazwie Corona. Jednak oczywiście bez wątpienia sam pomysł i logika gry, to zasługa jej twórcy.


Co ciekawe matka twórcy Bubble Ball pomogła jemu w stworzeniu praktycznie wszystkich stopni gry. A sam proces wdrażania rozpoczął się w Listopadzie ubiegłego roku, kiedy to Robert został mocno zachęcony i zdopingowany przez swoich przyjaciół.


Zobacz trailer gry Bubble Ball:

Bubble Ball wyprzedza Angry Birds w AppStorehttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2011/01/bubble-ball.jpghttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2011/01/bubble-ball-150x150.jpgЭва KasiakStart Up
Angry Birds to gra, która zdominowała praktycznie cały 2010 rok. Jednak wraz z początkiem tego roku najwyraźniej oddała palmę pierwszeństwa Bubble Ball. Angry Birds był i jest dostępny w dwóch wersjach - darmowej i płatnej. Gra rzeczywiście jest wciągająca i ja również pisałam o niej na Internet-News. Wielu zastanawiało się jak...