Firma Apple powiedziała stanowcze nie pornografii i zabanował ją na swoich urządzeniach.

Biznes porno to ogromne pieniądze, to bardzo dobrze funkcjonujący temat również w internecie. I nie chodzi tu tylko o strony, gdzie znajdziesz numer telefonu do pani do towarzystwa na dzisiejszy wieczór, zapoznasz się z jej zdjęciami, a może nawet jakies video sie trafi…

 

Porno biznes w sieci to także masa witryn, sztucznie tworzonych stron końcowych, do których odsyłani są użytkownicy. Profili, które potem można odsprzedać. Tak można wymieniać bez końca. Biznes porno to także aplikacje – i wcale nie jakieś ostre, ale na przykład takie, gdzie można znaleźć najlepszy dom publiczny w Amsterdamie :)

 

Sprawa z powyższym tematem delikatna, a mimo to  są osoby głośno o niej mówiące.  I nikt inny jak Apple postanowił ogłosić, że nie zgadza się na funkcjonowanie jakiegokolwiek porno w swoich urządzeniach.

 

Chodzi tu głównie o sklep Itunes oraz aplikacje tworzone przez developerów na całym świecie. Steve Jobs powiedział “nie” wszystkim, którzy chcieli w jakikolwiek sposób prezentować tematykę porno wykorzystując do tego produkty Apple.

 

Pytanie tylko czy Apple na własne życzenie nie odcina się od sporego tortu przychodów poprzez wprowadzenie takiej strategii? Pamiętajmy, że zdrowy rozsądek musi być zachowany, ale Apple wygląda na to, kieruje się bardzo twardymi zasadami.

 

I tak pojawia się pytanie: czy gazeta, która wdraża swoją autorską aplikację może nie otrzymać zgody na jej publikację w dziale Aplikacji? Tak się niestety stało z kilkoma tytułami europejskimi w ostatnich dniach, które otrzymały “ban” od Apple, za to, że ich aplikacje na Ipad, mimo iż co do założeń niosące  inne, niż pornografia treści, posiadały znamiona pornografii – czyli na przykład zdjęcia topless. Tak ocenił Apple.

 

No i pytanie zasadnicze czy te zasady, według których Apple decyduje jakie aplikacje pojawią się w ich sklepie nie są zbyt restrykcyjne? Oczywiście firma ma swoją politykę, wartości i nie będzie zamieszczała wszystkich treści – niemniej jednak czy jest rozsądne blokowanie aplikacji zawierających nawet jakieś “śladowe ilości” pornografii? Czy też polityka co do tej treści powinna być bardziej liberalna?

 

Steve Jobs twierdzi, że należy chronić naszych najbliższych, a zwłaszcza dzieci przed niepożądanymi treściami.

 

Z drugiej strony Apple banując możliwość przeglądania takich treści poprzez Safari, być może straci na  popularności i jego dotychczasowi użytkownicy będą korzystali wyłącznie z IE albo FF?

Apple nie chce pornografiihttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/05/apple_vs._porn.jpghttp://internet-news.com.pl/wp-content/uploads/2010/05/apple_vs._porn-150x150.jpgЭва KasiakWiadomościapple,ipad
Firma Apple powiedziała stanowcze nie pornografii i zabanował ją na swoich urządzeniach. Biznes porno to ogromne pieniądze, to bardzo dobrze funkcjonujący temat również w internecie. I nie chodzi tu tylko o strony, gdzie znajdziesz numer telefonu do pani do towarzystwa na dzisiejszy wieczór, zapoznasz się z jej zdjęciami, a może...